Mieć złamane serce i wierzyć w miłość, to tak jakbyś wywalił się na betonie i udawał, że to trawa.
uczucieszczescia
Mieć złamane serce i wierzyć w miłość, to tak jakbyś wywalił się na betonie i udawał, że to trawa.
uczucieszczescia
Traumatyczny był moment, kiedy spostrzegłam, że na twarzy odruchowo mam uśmiech pomimo, że wali mi się życie. Tak często musiałam grać, że moja psychika uznała to za coś zupełnie normalnego.
uczucieszczescia
W momencie, w którym pozwoliłam na to żebyś był dla mnie ważniejszy niż ja sama, popełniłam mentalne samobójstwo.
~ rany-na-nadgarstkach
Kocham Twój uśmiech, głos, poczucie humoru, dystans do życia, wrażliwość, głębię oczu, dotyk, usta, obecność, bliskość, zapach, nieprzewidywalność, pasję, troskę, czułość, ambicję, zaradność. Kocham, gdy się ze mną drażnisz, całujesz, przytulasz, spotykasz, sprzeczasz bez sensu, kochasz, budzisz. Kocham, kiedy ze mną rozmawiasz, śpisz, spędzasz czas, leżysz bez słów, piszesz, planujesz wspólny czas. Kocham Cię za to kim jesteś, za wszystkie wady i zalety, za wygląd i za charakter, za mądrość i piękne serce. Mogłabym wymieniać bez końca i nadal nie oddałoby to jak wiele dla mnie znaczysz.
Zaczęliśmy od pisania, które zmieniło się w patrzenie i wystukiwanie kolejnych wiadomości przez 10 albo więcej godzin. Uśmiechałam się jak głupia do telefonu, nie wysypiałam się, ale coś za coś. Poznawaliśmy się nawzajem, od ulubionego koloru, do głębokich przemyśleń. Nigdy nie pomyślałabym, że ten oto człowiek namiesza mi w głowie i odejdzie zabierając kawałek mnie.
Bałam się. Bałam się za każdym razem, kiedy próbował mnie pocałować, kiedy łapał mnie za rękę, kiedy bawił się moimi włosami, kiedy mówił mi, że pięknie pachne. Każda okazana przez niego czułość wywoływała przerażenie. Czego się bałam, kiedy tak naprawdę bardzo go pragnęłam? Chciałam, żeby był jak najbliżej, a mimo wszystko go odpychałam. Nie wierzyłam, że on widzi coś we mnie. Przez całe życie ludzie pokazywali mi, jak niewiele znaczę. Nagle on zobaczył we mnie cały swój świat. To najdziwniejsze uczucie na świecie. Jednocześnie chyba najbardziej przykre. Kiedy jesteś przyzwyczajony, że inni traktują cię jak nic nie znaczacą dziewczynkę, a on jedyny ma cię za cudowną kobietę i okazuje największy szacunek. Uwierzcie mi, to cholernie smutne, jak ludzie mogą niszczyć innych. Jak przykre doświadczenia z przeszłości zostają z nami na lata. Jak ciężko uwolnić się od wspomnień. Cieszę się, że go spotkałam. Wiem, że on spróbuje mnie uratować. Chociaż nie zrobi tego za mnie, będzie trzymać moją drżącą dłoń i nie puści, dopóki nie ogarnie mnie spokój.
“tak bywa” <fragment opowiadania>
Gorzej jak Cię z tego wyciągnie a później potraktuje cię jeszcze gorzej niż ktokolwiek wcześniej 😁
@zranionaduszyczka666 ojejku tak!
Zastanawiałam się, czy ty chociaż przez jedną, jedyną sekundę zatęskniłeś za moją obecnością, za moimi żartami czy dziwnymi pomysłami. Czy przez tą jedną sekundę poczułeś tęsknotę za mną i powiedziałeś szeptem “cholera, brakuje mi jej”.
Gram w “Papier, kamień, nożyce”
I chyba mam pechowy dzień, miesiąc, ostatni rok
Nienawidzę tego uczucia, gdy nagle czujesz się przygnębiony. Bez żadnego ostrzeżenia, bez oczywistego powodu. Po prostu to się dzieje. Czujesz sie pusty i beznadziejny. Czujesz się zmęczony. Tak, jakbyś już nigdy miał nie ruszyć na przód. I kiedy ktoś pyta Cię: “Co jest nie tak?”, nie potrafisz odpowiedzieć, bo nic nie przychodzi Ci do głowy. Wtedy zaczynasz nad tym myśleć. I w tym momencie po prostu zdajesz sobie sprawę, jak dużo rzeczy jest nie tak.
W pewnym momencie odczuwasz blokadę. Nie potrafisz zachowywać się jak kiedyś, uśmiechać się szczerze, mówić głośno i wyraźnie o swoich uczuciach, podziwiać swoje ciało w lustrze, cieszyć się z życia, spędzać godziny na długich, szczerych rozmowach z przyjaciółmi, chodzić na długie, wieczorne spacery i podziwiać wschody, bądź zachody słońca. Najgorsze jest przede wszystkim to, że nie rozumiesz, jak w tak krótkim czasie stałeś się odmienną wersją siebie. Wersją, która codziennie rano budzi się z myślą, że wolałaby usunąć się z tego świata, a zarazem potrzebujesz kogoś, kto z tej otchłani Cię wyciągnie. Czy to nie prawda?